Ruszamy z testami!

Dawno nic się na stronie nie działo, natomiast za kulisami praca szła pełną parą. Dużo graliśmy, przepuściliśmy przez warsztat wiele mniej lub bardziej udanych pomysłów i w końcu… mamy to!

Pierwsza wersja zasad Wolsunga 2.0 jest gotowa do testów.

Czytaj dalej Ruszamy z testami!

Z czego składa się bohater

Na koniec pierwszego cyklu wpisów o zasadach drugiej edycji, zostawiliśmy kwestie podstawowe – z czego w zasadzie składa się wolsungowa bohaterka lub bohater?

Jak mówią specjaliści z Holywood – bohater to działanie. W Wolsungu jest to bez wątpienia prawdą. To w scenach akcji poznajemy najlepiej nasze postaci: widzimy nie tylko co robią, ale też jak, po co, korzystając z jakich narzędzi i – przede wszystkim – w jakim stylu.

No dobrze, cóż więc znajdziemy na kartach wolsungowych bohaterów?

Nie przedłużając więc, przedstawiamy klocki z których będziecie mogli poskładać własną, jedyną w swoim rodzaju, postać, która (nie mamy co do tego wątpliwości) odmieni oblicze Urdy.

Czytaj dalej Z czego składa się bohater

Golem w operze

W dzisiejszym wpisie opiszemy fajne narzędzie, które Mistrzynie i Mistrzowie Gry otrzymają w drugiej edycji Wolsunga – nowe zasady zagrywania kart, które są samogrającą maszynką do tworzenia ciekawych zwrotów akcji.

Przy okazji, dla wszystkich proszących o mniej suchy a bardziej fabularyzowany opis fragmentu sesji, przygotowaliśmy bardziej fabularyzowany i mniej suchy opis fragmentu sesji.

Czytaj dalej Golem w operze

Jeden rzut, wiele możliwości

Po ostatnim wpisie, na wolsungowej grupie rozpętała się nad wyraz ciekawa dyskusja, na temat zasady jedna scena = jeden rzut. Zastanawialiście się, czy nie spowoduje to, że podczas przygód będzie mało kombinowania i czy rozgrywka zbytnio się nie spłyci i zbytnio nie przyspieszy.

Pomyślałem, że najłatwiej będzie, jeśli popatrzymy na przykładową scenę akcji i zobaczymy, jak to z tymi rzutami w praktyce jest. Tam gdzie opis odnosi się do jeszcze nie wyjaśnionych elementów mechaniki, starałem się dopisać odpowiedni kontekst.

Czytaj dalej Jeden rzut, wiele możliwości

Co nowego w mechanice?

Zapytaliśmy na wolsungowej stronie na Facebooku, o jakim aspekcie planów na drugą edycję chcecie dowiedzieć się w pierwszej kolejności – większość głosów padła za mechaniką.

Zapraszamy więc do wpisu otwierającego cykl o planowanych zmianach w zasadach naszej ulubionej gry.

Zanim zaczniemy

A co jeżeli podoba mi się stara mechanika i nie chcę nic zmieniać? – pytacie. Grajcie na starych zasadach, to wasze przygody i wasze preferencje, każdy sposób korzystania z Wolsunga bardzo mnie cieszy 🙂 Na pewno nie zostawimy was bez wsparcia i przygotujemy w stosownym momencie wskazówki co do konwersji. 

A tymczasem, dla tych którzy rozważają przesiadkę i dla wszystkich przyszłych graczy, przedstawiamy planowane zmiany w mechanice.

Czytaj dalej Co nowego w mechanice?

Druga Edycja – Czemu, Co, Jak, Gdzie, Kiedy?

Pracujemy nad drugą edycją Wolsunga – to już wszyscy wiemy 🙂

Czas na więcej konkretów. W dzisiejszym wpisie opowiem o celach jakie sobie stawiamy, planach i możliwych terminach. O tym, gdzie jesteśmy i dokąd chcemy dojść.

O projekcie

Wolsung 2.0 zaczyna się tak, jak zaczynała się pierwsza edycja, czyli jako projekt hobbystyczny, robiony po godzinach. Za dnia jestem projektantem gier wideo, a w nocy zmieniam się w projektanta gier fabularnych – tak to bywa, gdy zarabia się na życie swoim hobby.

W związku z tym prace będą posuwać się regularnie, lecz raczej powoli niż szybko. Jasna strona tego układu jest taka, że otrzymamy grę dobrze przetestowaną i gdy dotrzemy do premiery dobrze przygotowani.

Tak, jak w przypadku pierwszej edycji, gra będzie powstawał w stałym kontakcie z Wami. Bo powiedzmy sobie szczerze – kipiąca pomysłami, aktywna społeczność graczy była zawsze jedną z najfajniejszych cech Wolsunga.

Czytaj dalej Druga Edycja – Czemu, Co, Jak, Gdzie, Kiedy?

Wpis z dawna oczekiwany

W grudniu zeszłego roku, pomyślałem że kolejne urodziny to świetny pomysł by wrócić do Wolsunga. Miałem wówczas nadzieję, że uda mi się szybko uporządkować sytuację prawną marki i przywrócić do sprzedaży podręcznik główny i dodatki. Okazało się to trudniejsze, niż się spodziewałem. Może kiedyś się uda, może nie – na pewno zajmie to jeszcze wiele czasu.

Wszystkie inne sprawy potoczyły się dużo lepiej niż miałem nadzieję. Facebookowa strona Wolsunga ożyła – zapraszam, sami zobaczcie – udało się zrobić FAQ wyjaśniające zawiłości zasad, można w końcu z jednego miejsca pobrać karty postaci, mapy i starter.

Czytaj dalej Wpis z dawna oczekiwany

Archetypy, nowe spojrzenie

Gdy pisaliśmy Wolsunga zawsze widzieliśmy w sercu gry Archetypy bohaterów — mechanizm, którym dajesz znać Mistrzowi Gry, jakie rodzaje wyzwań lubisz i czym chciałbyś zajmować się na sesjach. Zasady gry związane z Archetypami pomagają dokonywać spektakularnych wyczynów w dziedzinach, które sprawiają graczom największą frajdę.

Archetyp podkreśla, w czym postać jest najlepsza, na czym zyskała sławę oraz pokazuje jej ulubiony obszar działalności i preferowany sposób działania. Nie jest to zawód bohatera, lecz coś dużo ważniejszego — styl życia.

Dlatego bardzo się ucieszyłem, kiedy w ostatniej ankiecie 80% z Was powiedziało, że nie wyobraża sobie Wolsunga bez Archetypów.

W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się więc bliżej temu mechanizmowi.

Czytaj dalej Archetypy, nowe spojrzenie

Karty przy orderach

Jest jeszcze jeden element mechaniki Wolsunga, bardzo ważny, kluczowy wręcz, o którym jeszcze nie rozmawialiśmy: zagrywanie kart z Archetypów. Na szczęście pojawiła się świetna okazja, by zająć się tematem. Dostałem maila z takim problemem:

Mam jeszcze jedną uwagę odnośnie Archetypów – z moich obserwacji wynika, że mało kto tak naprawdę czuje o co z tym chodzi. Nie ma to żadnych mechanicznych konsekwencji przez co jest często zapominane lub stosowane “na odwal się”. Trochę jak z charakterem w DnD. Do tego zagrywanie kart najczęściej ogranicza się do: “To ja zagrywam Króla za +4”. Jest to aspekt chyba tylko dla zaawansowanych graczy RPG, a bardzo trudny do wyłapania dla nowicjuszy.

Muszę więc napisać, dlaczego uważam zagrywanie kart za serce Wolsunga i czemu, oraz jak, zawsze namawiam na to początkujących graczy.

Czytaj dalej Karty przy orderach