Ogry

W dzisiejszym wpisie, kończącym cykl o wolsungowych rasach, najbardziej niezwykli – i najbardziej uciskani – mieszkańcy Wanadii.

Ogry

homo sapiens magnus, człowiek rozumny olbrzymi, lud burz

Pracowałem już jako kamieniarz, masażysta, sezonowy robotnik rolny, bosman na transoceanicznym statku powietrznym, pianista w nocnym klubie dla dżentelmenów, asystent w bibliotece, ochroniarz w nocnym klubie dla dżentelmenów, mogę – jeśli panowie odpowiednio zapłacą – popracować trochę jako agitator. Klient nasz pan.
Jack Cord, tajny agent Jej Królewskiej Mości, incognito. 
Każdy robi to, w czym jest dobry. Ja specjalizuję się w kulturze. Głównie fizycznej. Obecnie przygotowuję się do trójboju ekstremalnego: zaczynam w Brightbay, skąd zamierzam przepłynąć wpław Kanał Alfheimski, następnie wsiąść na rower, dojechać do Oresaux i wspiąć się, bez asekuracji, na Żelazną Wieżę. Liczymy na spore zainteresowanie prasy. W sprawach sponsoringu proszę kontaktować się z moją kuzynką i menedżerką, Luizą Vercotti. 
Ron Obvious, sportowiec-showman

Służący, tragarze, robotnicy, lokaje, prostytutki, żołnierze, pracownicy najemni, przestępcy, włóczędzy – mimo chwytających za serce historii o znanych sportowcach, bohaterach wojennych, aktorach i spadkobiercach fortun, codzienność wanadyjskich ogrów pełna jest ucisku i instytucjonalnej przemocy.

Ogry – metryczka
Żywioł: powietrze i ogień.
Wygląd: wysocy, potężnie zbudowani i szerocy w barach, o wydatnych wałach nadoczodołowych i głęboko osadzonych oczach, mają w sobie coś z legendarnych olbrzymów.
Wzrost: 200 – 220 cm. 
Grywalny wiek: od 15 do 50 lat.

Wygląd

Ogry są potężne – wyższe i mocniej zbudowane niż dorosłe trolle. Mówi się, że w ich wyglądzie jest coś starszego niż ludzkość. Długowłosi, z silnym zarostem, nieproporcjonalnie szerokimi barkami, głęboko osadzonymi oczyma i wydatnymi wałami nadoczodołowymi przypominają legendarne olbrzymy.

Większość wanadyjskich ogrów chodzi jednak gładko ogolona, z krótko przystrzyżonymi włosami i liberiami skrojonymi by zamaskować potężną sylwetkę, wpisując się w obraz łagodnego lokaja, promowany przez elfią i krasnoludzką arystokrację.

Podobnie jak u orków czy niziołków, wśród ogrów można spotkać wszystkie odcienie skóry i włosów, od śnieżnej bieli po najgłębszą czerń. Większość wanadyjskich ogrów jest jasnoskóra i ruda lub jasnowłosa. Ogry pochodzące z niziołczych rodzin częściej mają urodę charakterystyczną dla basenu Morza Wewnętrznego, nie jest to jednak regułą.

Wszystkie ogry to, biologicznie, mężczyźni.

Specyfika

Najnowsze wykopaliska sugerują, że w zamierzchłej przeszłości ogry nie wyróżniały się niczym szczególnym na tle innych ras, jednak około dziesięciu tysięcy lat temu coś się zmieniło. Od tego czasu nie ma ogrzych kobiet, wszyscy przedstawiciele tej rasy rodzą się jako mężczyźni. Teorie o nagłej, niestandardowej mutacji nie znalazły jeszcze potwierdzenia w dowodach naukowych, a legendy o karze za grzechy przeciw Bogini czy klątwie urażonych antycznych bogów są częściej używane jako uzasadnienie obecnego ucisku, niż jako poważny argument w dyskusji o naturze tej rasy.

Ogry mogą mieć potomstwo z wszystkimi innymi odmianami ludzi. Jeżeli z takiego związku urodzi się syn, to zawsze będzie ogrem, nieliczne dziewczynki są tej samej rasy, co matka.

Zgodnie z tradycją, klątwa zmienia wygląd lecz nie ducha. Rzeczywiście, wiele ogrów przyznaje, że nie czuje się dobrze w ciałach, w których się urodziło. I choć ogry żyjące poza tradycyjnym, wanadyjskim pojmowaniem płci, są na porządku dziennym, oficjalna nauka i narracja społeczna starannie omijają tę kwestię.

Ogry – motywacje bohaterów i łotrów
Jeśli twoja postać jest ogrem, nie musi szukać powodów, by chcieć coś zmienić – rzeczywistość dostarcza ich aż zanadto.
Własne życie: Mam dość udawania, że jestem kimś, kim nie jestem; dość surdutów, wąsów, rubasznych dowcipów przy piwie i gry w rugby. Jeśli chcę nosić najnowsze suknie prosto z Orseaux, malować paznokcie i pić drinki z pawim piórem, będę to robiła i nie sądzę, żeby komukolwiek było coś do tego!
Dzieciństwo spędziłem w sierocińcu, jednak umrzeć planuję w jedwabnej pościeli w rozległej rezydencji, którą postawię za własnoręcznie zarobione pieniądze. A przysłowiową szklankę wody poda mi elfi lokaj.
Otoczenie: Większość naszych dzieci zostaje w rodzinach matek, tak jakby ogrzy ojcowie nie istnieli; zmiana postrzegania ogrów jako nieodpowiedzialnych obywateli drugiej kategorii jest możliwa, nawet jeśli wymaga lat pracy u podstaw.
Mam dość życia w za niskich pokojach i siedzenia na zbyt małych krzesełkach; każde miasto potrzebuje nowoczesnych, dobrze skomunikowanych, przestronnych osiedli dostosowanych do potrzeb ich mieszkańców!
Świat: Tak zwaną ‘klątwę’ da się odwrócić, potrzeba tylko rzetelnych badań. Jednak świat nauki woli trwonić fundusze na maści antysłoneczne dla krasnoludów i środki antyalergiczne dla elfów. Dopóki nie weźmiemy badań we własne ręce, nigdy nie zrozumiemy naszej przypadłości i nie opracujemy skutecznego lekarstwa.
Bracia! Jesteśmy od nich silniejsi! Jesteśmy od nich więksi! Znamy ich wszystkie wstydliwe sekrety! Mamy dostęp do ich finansów, domów i rodzin! Czemu więc klęczymy przed nimi jak potulne baranki? Wiemy przecież jakie jest rozwiązanie! Rewolucja! Światowa rewolucja!

Społeczeństwo

Wanadyjskie klasy wyższe są pełne uprzedzeń względem ogrów, uważając ich za istoty o umyśle dziecka i sile niedźwiedzia, idealne do ciężkiej pracy w niebezpiecznych zawodach.

Po Wojnie rządy zaczęły podejmować próby ‘włączenia ogrów do społeczeństwa’. Niechciane ogrze dzieci trafiają do specjalnych placówek wychowawczych, gdzie dzięki zastosowaniu ‘nowoczesnych metod nauczania’ mogą wyrosnąć na ‘przyzwoitych obywateli’. W praktyce państwowe sierocińce to fabryki niewykwalifikowanej siły roboczej i wiernego mięsa armatniego dla wanadyjskich armii.

Wandyjskie ogry, jako jedyna rasa nie mają zbyt wielu własnych tradycji i legend – większość z nich to niechciane dzieci, wychowywane w rodzinach matek lub sierocińcach, a kontakt z ojcami i dziadkami jest sporadyczny lub niemożliwy. Na tym tle wyróżniają się niziołcze rodziny, w których ogry są w pełni akceptowanymi dziećmi i ‘większymi kuzynami’.

Stereotypowy ogr jest lokajem, siłaczem w cyrku, koniuszym lub barmanem, choć tanie romanse i kinematografia lubują się w opowieściach o usynowionych spadkobiercach arystokratycznych fortun, szlachetnych piratach i wiernych ochroniarzach, wzdychających do swoich podopiecznych.

Bogatych ogrów jest niewielu i są to zwykle aktorzy kinowi (kamera kocha ogry), znani sportowcy i, o dziwo, nieliczni usynowieni spadkobiercy szlacheckich fortun. Biedne ogry to robotnicy, prości służący, hutnicy, górnicy, kamieniarze i wszelkiej maści dorywczo zatrudniani pracownicy fizyczni. Między tymi skrajnościami starają się przeżyć dokerzy, tragarze, panowie do towarzystwa, listonosze, działacze związkowi, fordanserzy, zawodowi modele, żołnierze i policjanci.

Występowanie

Ogry można spotkać na całym świecie i, jak się zdaje, w większości miejsc ich życie układa się lepiej niż w Wanadii i jej koloniach. 

Na północnych lodowych pustkowiach i w morgowskiej tundrze żyją plemiona, w których od wieków żony to niksy a mężowie to ogry. W Dekanie wiele ogrów żyje jako uświęcona tradycją trzecia płeć. Dla rdzennych mieszkańców Winlandii to ‘podwójne dusze’ – szamani i uzdrowiciele. W Lemurii ogry postrzega się jako, namaszczonych przez przodków, świętych myśliwych i wojowników. Każda kultura znajduje swoją niszę dla tej niezwykłej rasy.

Najnowszą plotką, elektryzującą wanadyjskie salony, są doniesienia o hrimthorskich wioskach, w których co kilkadziesiąt lat rodzą się walkirie – olbrzymie, podobne do ogrów kobiety, potrafiące przywoływać pioruny. Niektórzy widzą w tym znak, że ‘klątwa’ zaczyna słabnąć.

Koncepcje postaci

Słowa kluczowe: siła i urok.

  • Prywatny detektyw, wyspecjalizowany w sprawach spadkowych, skandalach i rozwodach, mistrz przebrań.
  • Alpinista, polarnik i miłośnik wspinaczki w ekstremalnych warunkach; autor poczytnych pamiętników i popularyzator nauki.
  • Wschodząca gwiazda kina, bożyszcze kobiet, specjalista od ról gladiatorów i szejków.
  • Były oficer Legionu Kolonialnego uwalniający, na zlecenie khemryjskich przyjaciół, zabytki i artefakty zrabowane przez prywatnych kolekcjonerów.

Zdolności

Jestem ogrem, więc…

…jestem dużo szybszy i wytrzymalszy niż inni.

Są takie sytuacje, gdy duży może więcej. Z reguły, ogry są większe, szybsze i wytrzymalsze niż pozostałe rasy. Podczas Wojny wielu bohaterskich kurierów było ogrami, a i w dzisiejszych czasach mało która ekspedycja decyduje się wyruszyć w drogę bez przewodników z tej rasy.

…gdy udaję służbę, dosłownie nikt nie zwraca na mnie uwagi.

Większość zwykłych ogrów to służący lub robotnicy: lokaje, ochroniarze, pracownicy fizyczni, pomocnicy mechaników, ogrodnicy, rzeźnicy, sprzątacze ulic. Są olbrzymimi sylwetkami, które robią coś nudnego na drugim planie i na które nikt tak naprawdę nie zwraca uwagi. Postać może łatwo wejść w każde miejsce, do którego ma dostęp służba. Dopóki nie zachowa się w sposób nieprzystający służącemu, zapewne nikt się nim nie zainteresuje. To przecież tylko ogr.

…widzę jak na dłoni wszystkie ludzkie emocje.

Ogry, które dorastały w sierocińcach lub jako niechciane dzieci, miały wiele okazji, by wyczulić się na najmniejsze objawy niezadowolenia i wahania nastroju opiekunów. Ludzkie emocje, skrywane irytacje i nieuświadomione uprzedzenia są dla nich widoczne jak na dłoni. Nawet jeśli rozmówcy wydaje się, że zachowuje pokerową twarz. 

…większość ran jest dla mnie jak ukąszenia komara.

Grubokościste, potężnie zbudowane ogry są niezwyciężone w walce. Potrafią przyjąć grad ciosów, otrząsnąć się i walczyć dalej. Nic dziwnego, że mniej lub bardziej legalne walki z udziałem ogrów są tak popularną rozrywką, ani że ogry stanowią większość oddziałów szturmowych wojska i policji.

…jestem nadludzko silny; potrafię rzucić paromobilem lub sejfem.

Większość ogrów potrafi bez problemów podnieść każdą rzecz swoich rozmiarów lub mniejszą, wyłamać drzwi, przepchnąć lub przewrócić osobowy paromobil. Jeżeli podnoszony obiekt jest wykonany z litego kamienia lub metalu, drzwi wzmocniono grubymi sztabami, a paromobil jest furgonetką lub ciężarówką, akcja jest już dla postaci wyzwaniem. Poza zasięgiem pozostają przedmioty większe od ogra, stalowe grodzie i drzwi do sejfów, wozy opancerzone i behemoty itp.

Słabość

Mój rozmiar i waga bywają przeszkodą.

Nie każdy przedstawiciel ludu burz zachowuje się jak przysłowiowy ogr w składzie porcelany, jednak nie da się ukryć, że pękające filiżanki, łamiące się krzesła, popsute zawieszenia w paromobilach i prujące się w szwach koszule są częścią ogrzej  codzienności – gdy rozmiar i waga postaci nie pasuje do otoczenia, wszystkie rzuty stają się ryzykowne.

Ogry – mroczne odbicia
Giganty: kilkunastometrowe, tępe stworzenia, wykorzystywane głównie w przemyśle budowlanym; niebezpieczne gdy wyrwą się spod magicznej kontroli.
Pożeracze: magiczne ludojady na usługach alfheimskiej korony.