Wszyscy jesteśmy ludźmi

Jedną z największych rewolucji w świecie drugiej edycji Wolsunga jest zmiana w podejściu do ludzi. Z jednej strony “zwykli ludzie” zniknęli jako grywalna rasa i na ich miejsce pojawiły się tajemnicze niksy, z drugiej, podkreśliliśmy wyraźniej to, co zawsze było częścią Wolsunga – wszystkie rasy rozumne są gatunkami/odmianami homo sapiens.

Dlaczego i po co?

Każda duża zmiana w świecie gry rodzi wiele pytań. To naturalne – na szczęście dobrze wiemy, co nami kierowało w tym konkretnym przypadku. Za decyzją o wprowadzeniu zmian w roli “ludzi” stoi kilka, naszym zdaniem ważnych, powodów.

Czytaj dalej Wszyscy jesteśmy ludźmi

Z czego składa się bohater

Na koniec pierwszego cyklu wpisów o zasadach drugiej edycji, zostawiliśmy kwestie podstawowe – z czego w zasadzie składa się wolsungowa bohaterka lub bohater?

Jak mówią specjaliści z Holywood – bohater to działanie. W Wolsungu jest to bez wątpienia prawdą. To w scenach akcji poznajemy najlepiej nasze postaci: widzimy nie tylko co robią, ale też jak, po co, korzystając z jakich narzędzi i – przede wszystkim – w jakim stylu.

No dobrze, cóż więc znajdziemy na kartach wolsungowych bohaterów?

Nie przedłużając więc, przedstawiamy klocki z których będziecie mogli poskładać własną, jedyną w swoim rodzaju, postać, która (nie mamy co do tego wątpliwości) odmieni oblicze Urdy.

Czytaj dalej Z czego składa się bohater

Golem w operze

W dzisiejszym wpisie opiszemy fajne narzędzie, które Mistrzynie i Mistrzowie Gry otrzymają w drugiej edycji Wolsunga – nowe zasady zagrywania kart, które są samogrającą maszynką do tworzenia ciekawych zwrotów akcji.

Przy okazji, dla wszystkich proszących o mniej suchy a bardziej fabularyzowany opis fragmentu sesji, przygotowaliśmy bardziej fabularyzowany i mniej suchy opis fragmentu sesji.

Czytaj dalej Golem w operze

Jeden rzut, wiele możliwości

Po ostatnim wpisie, na wolsungowej grupie rozpętała się nad wyraz ciekawa dyskusja, na temat zasady jedna scena = jeden rzut. Zastanawialiście się, czy nie spowoduje to, że podczas przygód będzie mało kombinowania i czy rozgrywka zbytnio się nie spłyci i zbytnio nie przyspieszy.

Pomyślałem, że najłatwiej będzie, jeśli popatrzymy na przykładową scenę akcji i zobaczymy, jak to z tymi rzutami w praktyce jest. Tam gdzie opis odnosi się do jeszcze nie wyjaśnionych elementów mechaniki, starałem się dopisać odpowiedni kontekst.

Czytaj dalej Jeden rzut, wiele możliwości

Co nowego w mechanice?

Zapytaliśmy na wolsungowej stronie na Facebooku, o jakim aspekcie planów na drugą edycję chcecie dowiedzieć się w pierwszej kolejności – większość głosów padła za mechaniką.

Zapraszamy więc do wpisu otwierającego cykl o planowanych zmianach w zasadach naszej ulubionej gry.

Zanim zaczniemy

A co jeżeli podoba mi się stara mechanika i nie chcę nic zmieniać? – pytacie. Grajcie na starych zasadach, to wasze przygody i wasze preferencje, każdy sposób korzystania z Wolsunga bardzo mnie cieszy 🙂 Na pewno nie zostawimy was bez wsparcia i przygotujemy w stosownym momencie wskazówki co do konwersji. 

A tymczasem, dla tych którzy rozważają przesiadkę i dla wszystkich przyszłych graczy, przedstawiamy planowane zmiany w mechanice.

Czytaj dalej Co nowego w mechanice?

Druga Edycja – Czemu, Co, Jak, Gdzie, Kiedy?

Pracujemy nad drugą edycją Wolsunga – to już wszyscy wiemy 🙂

Czas na więcej konkretów. W dzisiejszym wpisie opowiem o celach jakie sobie stawiamy, planach i możliwych terminach. O tym, gdzie jesteśmy i dokąd chcemy dojść.

O projekcie

Wolsung 2.0 zaczyna się tak, jak zaczynała się pierwsza edycja, czyli jako projekt hobbystyczny, robiony po godzinach. Za dnia jestem projektantem gier wideo, a w nocy zmieniam się w projektanta gier fabularnych – tak to bywa, gdy zarabia się na życie swoim hobby.

W związku z tym prace będą posuwać się regularnie, lecz raczej powoli niż szybko. Jasna strona tego układu jest taka, że otrzymamy grę dobrze przetestowaną i gdy dotrzemy do premiery dobrze przygotowani.

Tak, jak w przypadku pierwszej edycji, gra będzie powstawał w stałym kontakcie z Wami. Bo powiedzmy sobie szczerze – kipiąca pomysłami, aktywna społeczność graczy była zawsze jedną z najfajniejszych cech Wolsunga.

Czytaj dalej Druga Edycja – Czemu, Co, Jak, Gdzie, Kiedy?

Wpis z dawna oczekiwany

W grudniu zeszłego roku, pomyślałem że kolejne urodziny to świetny pomysł by wrócić do Wolsunga. Miałem wówczas nadzieję, że uda mi się szybko uporządkować sytuację prawną marki i przywrócić do sprzedaży podręcznik główny i dodatki. Okazało się to trudniejsze, niż się spodziewałem. Może kiedyś się uda, może nie – na pewno zajmie to jeszcze wiele czasu.

Wszystkie inne sprawy potoczyły się dużo lepiej niż miałem nadzieję. Facebookowa strona Wolsunga ożyła – zapraszam, sami zobaczcie – udało się zrobić FAQ wyjaśniające zawiłości zasad, można w końcu z jednego miejsca pobrać karty postaci, mapy i starter.

Czytaj dalej Wpis z dawna oczekiwany

Wyniki ankiety o krajach

Bardzo dziękuję za wasze głosy oddane w ankiecie o krajach!

Zagłosowało w sumie 47 osób, więc potraktujmy dane jako raczej anegdotyczne niż statystycznie istotne — lecz i w takiej próbce widać parę ciekawostek.

Waszymi ulubionymi krajami okazały się Alfheim (23% głosów) i Slawia (19%) głosów.

Być może jest tak dlatego, że zarówno dodatek o Lyonesse, jak i o Rzeczpospolitej Przeklętej, pełne są pomysłów na przygody i postaci. Z drugiej strony, dodatek o Slawii napisaliśmy w odpowiedzi na prośby graczy…

Czytaj dalej Wyniki ankiety o krajach

To jak Anglia, ale są elfy…

Wolsung jest odbiciem naszego świata, lekko zmienionym i z innymi nazwami (podobnie jak np. WFRP czy 7th Sea). Przez ostatnie lata miałem okazję usłyszeć od wielu osób wiele opinii na temat takiej konstrukcji świata.

Niektórym się to rozwiązanie podoba, inni widzą w tym wadę i woleliby świat całkiem wymyślony (jak np. w Ostrzach w Mroku) lub bliższy naszemu (jak np. w Victorianie czy Deadlands).

Pomyślałem, że najlepiej będzie zaciągnąć bardziej wiarygodnej opinii 🙂

Czytaj dalej To jak Anglia, ale są elfy…

Wspomnienie o lucku

Cztery lata temu zmarł Maciej Sabat, mój przyjaciel i współautor Wolsunga, znany powszechnie jako lucek. Puszon poprosił mnie wówczas, żebym napisał tekst wspominkowy, który miał ukazać się w Magii i Mieczu.

Ponieważ nie jestem pewien, czy tekst się ukazał, pomyślałem, że wrzucę go tutaj, w formie, w jakiej napisałem go na świeżo, cztery lata temu. Będzie długo, sentymentalnie i śmiesznie-smutno.

Czytaj dalej Wspomnienie o lucku